wtorek, 21 marca 2017

Rozdział 6

***
-Violetta! Hallo! - Szatynka wpatrywała się w jego usta, on zdziwiony ruszał przed jej oczami ręką i ją nawoływał. W pewnej chwili otrząsnęła się i wzdrygnęła.
-Yy... Co? -Uśmiechnęła się do niego lekko rozkojarzona.
-Nie ważnee? -Odpowiedział pytaniem na pytanie. -Fede robi śniadanie, Powiedział abym cię obudził, ale widać już nie śpisz. -Odwzajemnił gest. 
W tym czasie blondynka z wielkim bólem głowy udała się po schodach do kuchni po szklankę wody. Wcześniej wzięła gorący prysznic i się "ogarnęła". Wszystko zakryła pod toną makijażu. 
Pamiętała wszystko, było jej bardzo wstyd z powodu jej okropnego zachowania.
Miała nadzieję, iż nie spotka Włocha. Weszła do kuchni lecz w momencie gdy go zobaczyła to zmieniła swój kierunek trasy i poszła do jadalni. .lecz chłopak złapał jej dłoń i odwrócił do siebie.
-przepraszam za wczoraj... Byłam kompletnie pijana... -Spuściła wzrok z jego szklanych oczu.
-Nic się nie stało... Gdybyś wiedziała co ja wyprawiałem na imprezach... -Dziewczyna dzięki historiom siostry doskonale wiedziała co on wyrabiał...
~Leon~
Zszedłem do salonu ponieważ usłyszałem dzwonek do drzwi. 
Vilu została jeszcze w swojej sypialni by się trochę ogarnąć.
Otworzyłem je i zobaczyłem Melanie.
To moja znajoma z pracy...
Wraz z nią i jej wytwórnią nagrywamy teledysk oraz piosenkę.
Kilka razy się z nią przespałem, ale nic nas nie łączy.
Znalezione obrazy dla zapytania sofia carson-Cześć Leo. -Powiedziała. -An prosiła abym wraz z tobą spędziła dzień. -Ślicznotka oparła się o ramę drzwi. 
 Miała na sobie białą marynarkę i czarną bluzkę wiązaną u góry. Do tego spodenki z wysokim stanem i wysokie szpilki.
-Jeszcze nie zjadłem śniadania ale.. 
-To nic nie szkodzi poczekam. -"Wprosiła" się do mnie i pociągnęła mnie do jadalni. Trzymała mnie za rękę, w drugim pokoju Ludmiła i mój przyjaciel ze sobą rozmawiali. Blondynka od razu odwróciła się gdy usłyszała żeński głos.
-Cześć my się jeszcze nie znamy. Jestem Melanie. -Podała rękę brązowookiej. Ta "nie chętnie" uśmiechnęła się i przywitała z Meksykanką. Złotowłosa spojrzała na mnie ze zdziwieniem. -Może zjemy na mieście Leo? -oparła się o moje ramię.
-Pewnie. To chodźmy. -Złapała moją rękę  i poszliśmy do wyjścia.Gdy wychodziliśmy ze schodów schodziła Violetta i patrzyła się na mnie z żalem? 
Nie wiem o co mogło jej chodzić.
~Ludmiła~
-Kim jest ta dziewczyna? -Zapytała Violetta gdy oni wyszli.
-Przyjaciółka Leona, Wraz z nią nagrywają taki clip.-Powiedział Fede jedząc kanapkę.
Violetta wciąż zdenerwowana zaczęła wraz z nami spożywać posiłek.
-Ym... -Powiedziałam jedząc. -Włochy to taki piękny kraj. tak bardzo chciała bym zwiedzić całe to miasto. -Uśmiechnęłam się.
-Jeśli chcesz to mogę cię oprowadzić po nim.
-Naprawdę? -Zdziwiona lecz także ucieszona zagryzłam dolną wargę.
-Tak, mi to problemu nie robi. -Zaśmiał się.
-Okey to za pół godzinki widzimy się na zwiedzaniu tego przecudownego miasta :3 -Gdy skończyłam jeść poszłam do pokoju i wzięłam torebkę.
~Półtorej godziny później~
-Boziu! Wszystko tu jest takie cudowne... Ale -Powiedziałam wycieńczona tym chodzeniem jeszcze w SZPILKACH.
-Co "Ale"? Coś się stało? -Zapytał rozkojarzony.
-Nogi mnie bolą ;-;
___________________________________________
Wracam znów po krótszej przerwie xD
Szczerze to nawet nie czytam tego rozdziału bo siły nie mam :D
Ogólnie to nawet myśli miałam czy by historię zmienić ale nie!
Tym razem tego nie zrobię :D
I oczywiście rozdział pokręcony i strasznie słaby :(
Ale wrzucić coś muszę :)
A i za niedługo oczekujcie One Shota :)

Podobny obraz

2 komentarze:

  1. Rozdział jest cudowny myślę,że ta dziewczyna namiesza i to dużo nie mogę się już doczekać następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudo. Czekam na następny szalony rozdział misiu ❤😜😍☺

    OdpowiedzUsuń