I tak przy rozmowie wypaliliśmy 2 paczki papierosów.
~Violetta~
W pełni świadoma swoich czynów wypiłam kilkanaście kieliszków Burbona i pierwszy raz w życiu paliłam papierosy. Oraz... Leon podał mi... Narkotyki...
Gdy byłam mała powiedziałam "Nigdy nie wezmę tego świństwa do ust... " A teraz...
-Chcesz już wrócić do domu? -Usłyszałam czuły głos Leona.
-Może powinniśmy już wracać... -Zagryzłam wargę i zaczęłam poszukiwać wzrokiem przyjaciółki. Niestety nie miałam pojęcia gdzie się ona znajduje.
-To chodźmy. Fede i Lu dojdą do nas później. -Uśmiechnął się i złapał za nadgarstek. Pociągnął mnie do wyjścia, wyszliśmy z klubu i zaczęliśmy iść na nogach do apartamentu chłopaków.
Lekko chwyceni rozmawialiśmy całą drogę.
~Federico~
Od ponad godziny Ludmiła pije coraz więcej, gdy tylko mówię jej iż powinna przestać ona mnie olewa. Dziewczyna chce aby się z nią"bawił"... Ale ja nie jestem taki, nie chcę jej skrzywdzić.
-Fede-e-e-e! -Usłyszałem jej śliczny dźwięk. podeszła do mnie i usiadła okrakiem. Przeczesała ręką moje włosy i pocałowała moje usta. -Już nie mogę wytrzymać. Chodź! -Wstała i pociągnęła mnie do wyjścia. Wyszliśmy na zewnątrz a ja ją puściłem.
-Jesteś kompletnie pijana Ludmiła! Wracamy do domu! -Wrzasnąłem.
-Al... -Nie dokończyła tylko zwymiotowała na... Moje buty. Odsunąłem się i złapałem jej włosy.
Gdy już przestała jej głowa oparła się o mój tors.
-To nie był dobry pomysł abyś tyle piła. -Wyszeptałem i pogłaskałem ją po głowie. Wziąłem ją na ręce, ponieważ sama się "toczyła".
~Godzina później~
Usiadłem na krześle w jej pokoju i popatrzyłem się na śpiącą, pijaną blondynkę. Uśmiechnąłem się i pocałowałem jej policzek. Wyszedłem z pokoju zamykając drzwi.
~Violetta~
~Następny dzień~
Otworzyłam oczy gdyż obudziło mnie słońce, które wraz ze mną wstało.
Głośno Ziewnęłam i usiadłam na miękkim łóżku.
Głowa lekko mnie bolała..
Wstałam i podeszłam do okna, które po momencie otwarłam.
Uśmiech pojawił mi się z niewiadomych przyczyn gdy w drzwiach do pokoju zobaczyłam Leona.
-Jak spałaś? -Zapytał czułym głosem i zbliżył się do mnie.
-No nawet dobrze. Dzięki że pytasz.
-Dobra przejdę do szczegółów po co tu przyszedłem. -Spojrzałam na niego pytająco a ten mnie pocałował. Jego mroźne wargi dotknęły moich ust a ja się wzdrygnęłam.

Byłam bardzo zdziwiona tą sytuacją lecz momentalnie odwzajemniłam buziaka.
__________________________________
Hej...
Nie było mnie znowu xD
Ale w końcu coś dodałam, mało ale przynajmniej wogule to coś!
Pocałunek Leonetty xd No nie wydaje mi się :D
Pa pa <3

Cudowny rozdział czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.
OdpowiedzUsuń