Dziewczyna poszukiwała wzrokiem chłopaka, który miał czekać na nie wraz ze swoim przyjacielem. Usiadła na ławce koło przyjaciółki, ta rozmawiała przez telefon z rodziną. Hiszpanka była uradowana iż może spotkać po dwóch latach brata, za którym tęskniła dzień w dzień... Co noc wspominała sobie historie z dzieciństwa z udziałem rodzeństwa. Gdy rozmyślała uśmiech sam pojawił się na jej dość bladej twarzy. Kątem oka zerknęła na znajomą która bardzo chciała poznać Włocha. Słyszała na jego temat strasznie dużo historii, lecz jeszcze nigdy go nie widziała. Nie obchodziło ją to za bardzo, wolała wysłuchiwać śmiesznych opowieści jakie to on wyrabiał. Ponieważ chłopak nie był za grzecznym dzieckiem. Niedawno dziewczyna opowiadała blondynce o tym jak chłopaka przyłapał ich ojciec na paleniu papierosów, brunet wypierał się że Castillo ma "zwidy"... Brązowooki nie miał za dużo czasu by rozmawiać z siostrą, od czasu do czasu pisał jej "hej" na facebooku. Tak to nic, lecz w końcu napisał jej, że zaprasza ją na wakacje. Dziewczyna uradowana postanowiła że weźmie ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę... Blondynka przez to, że chciała go poznać zgodziła się i tak tu się znalazła. Siedziała na lotnisku i oczekiwała aż spotka w końcu brata jej jedynej bliskiej osoby. Której mogła powiedzieć wszystko, wierzyła jej bardzo.
-Wiesz kiedy będzie? -Rozłączyła się z mamą i zaczęła rozmowę.
-Pewnie zaraz. -Violetta spojrzała na Ludmiłę i szeroko się uśmiechnęła. Złotowłosa odwzajemniła zadowolenie i zarzuciła nogę na nogę. Dziewczyna z powrotem zaglądnęła do telefonu i tak czekała. -Fede!!!!! -Wrzasnęła najgłośniej jak tylko mogła brunetka. Przyjaciółka siedząca obok niej wzdrygnęła się i o mało co nie wyrzuciła telefonu na ziemię... Viola zaczęła biec w stronę brata, wtuliła się w niego najmocniej jak tylko potrafiła.
-Tęskniłem za tobą... -Powiedział Włoch po czym blondynka która chwilę wcześniej wstała i zaczęła zbliżać się do "znajomych" spojrzała na niego. Zagryzła dolną wargę i podparła się o walizkę. Zawiesiła wzrok na przystojnym, wysokim i umięśnionym chłopaku. Lecz po niecałej minucie otrząsnęła się i szybko odwróciła od niego swój wzrok. Nie chciała tego, nie chciała znowu aby to się stało. Nie chciała znowu się zakochać... Znowu być skrzywdzona, wykorzystana... Ludmiła miała bardzo dużo chłopaków i każdemu bezgranicznie ufała... Za każdym razem "ukochany" okazywał się chamem... Już od roku omija miłość szerokim łukiem. Nie chciała znowu przeżyć tego bólu.
Gdy Violetta wypuściła z uścisków brata zauważyła stojącego za nim Meksykanina. Był wysoki, mniej więcej wzrostu Włocha. Iskierki zaświeciły się w oczach Violetty. Poczuła dziwne uczucie w brzuchu. Zaczęła wpatrywać się uważnie w jego prześliczne źrenice.
-Cześć, jestem Leon. -Podał jej rękę. Ona od razu się obudziła i podała dłoń nieznajomemu.
-Violetta.
Gdy poczuła na skórze dotyk mężczyzny ciarki pojawiły się na ciele 18-latki. Federico rozglądając się za walizkami zmierzył wzrokiem blondynkę o której nieraz słyszał. Zbliżył się do niej.
-Ty to pewnie Ludmiła... -Ona momentalnie zerknęła na niego.
-A ty Fede. -Uśmiechnęła się i przytuliła go.
-Może powoli będziemy szli do domu. Jest już dość późno, a samochodem będziemy tam za jakieś 20 minut. -Odwzajemnił wyraz twarzy i podniósł walizkę która była za dziewczyną. Cieszyła się że już odchodzi, od jakiegoś czasu nie przepadała za płcią przeciwną... Sądziła że każdy chłopak jest taki sam. Nagle Włoch się zatrzymał i spojrzał na nią, stała w miejscu i wpatrywała się w podłogę. -Idziesz? -Zapytał, ta kiwnęła głową i pobiegła do przyjaciółki. Złapała ją za ramie i zaczęły iść za chłopakami. Oczywiście nie ubyło się bez plotek, bo w końcu to dziewczyny.
-Ten kolega twojego brata... -Zaczęła złotowłosa.
-Leon -Wtrąciła się. Miała spuszczony wzrok w ziemię i "gapiła" się w obcasy dziewczyn.
-Nooo, Ładny... -Szturchnęła ją w ramie, a druga od razu zachichotała.
-Ta... Nie pamiętasz chyba że zerwałam niedawno z Diego? -Wyraz twarzy Hiszpanki od razu posmutniał. Położyła głowę na ramieniu Ludmiły i zaczęła patrzeć na swojego brata.
-Wiesz, moim zdaniem Fede był by odpowiednim chłopakiem dla ciebie.. -Blondynka prychnęła i odsunęła się od niej. Miała mieszane uczucia, nie wiedziała czemu tu przyleciała. Ale... Zaczęła zachowywać się jakby go znała całe życie, wiedziała o nim wszystko...
-Stary, nie zarywaj do mojej siostry! -Powiedział wkurzony brązowooki. -Widziałem jak się na nią gapisz... -Parsknął.
-Nie bój się, nie będę.. -Uderzył go delikatnie w ramię.
-No ja myślę, nie chcę aby czuła się tak jak każda twoja była.. -Leon przewrócił oczami i odwrócił się do dziewczyn, Violetta od razu puściła wzrok od Meksykanina i się zarumieniła.
-A nawet jeśli to co? - Szatyn zmienił temat i przestał patrzeć się na Violettę.
-Człowieku ostatniej to ty nagadałeś że jesteś gejem! Sam mi mówiłeś że szukasz dziewczyny tylko do łóżka a później z nią zrywasz w bezczelny sposób! -Federico popatrzył się na Leona. -Proszę zostaw moją siostrę. -Powiedział bardziej czule.
-Nie no, nie martw się. Jeśli ci na niej zależy to ją zostawię w końcu to twoja siostra, rozumiem.... -Wyszli z budynku i zaczęli zmierzać do czarnego BMW. -Ale ta blondynka też niczego sobie. -Uśmiechnął się a Federico od razu zareagował.
-Od niej też się odpierdol stary... -Odezwał się...
-Żartowałem -Zaśmiał się. Włożyli walizki do bagażnika i wsiedli do samochodu.
________________________________
Rozdział 1!
Nawet spoko wyszedł...
Info:
Rozdział będzie w połowie pisany odnoście Fedemilii i w powie Leonetty.. Czy może
wolicie żeby jeden rozdział był poświęcony tej parze a następny tej...
Moim zdaniem lepiej by był żeby obojgu parom poświęcony był rozdział.
W dalszych rozdziałach będzie też opisywana historia z perspektywy bohaterów 😉😊😋
Pa pa 💗💗💗

Świetne 😍
OdpowiedzUsuńCudo. Możesz pisać o dwóch parach jednocześnie ponieważ może to coś nowego wnieść do tej historii. Przecież oni razem żyją, a nie osobno, wyglądało by to bardziej realnie. Czekam na następny rozdział.
OdpowiedzUsuń