poniedziałek, 14 listopada 2016

Prolog

Kolejne draśnięcie ląduje na twojej dłoni...
Z przymrużonymi oczami lekko się uśmiechasz opierając o wannę.
Spoglądasz na dłoń która zalewa się kroplami krwi, a wokół twojego ciała wyłania się kałuża czerwonej mazi.
Zadowolona oddajesz kolejny bolesny odpowiadający ci cios. 
Łzy lejące się po twoich policzkach brudzą ci twarz kredką do oczu którą rano nakładałaś. 
Czemu to robisz?
Chcesz...
Zaspokoić pragnienia... 
Zapomnieć o nim, 
o tęsknocie która was utapia.
Nadgarstek dostaje kolejne przytłaczające znamię... 
Nie pierwszy i nie ostatni...

Gdy to robisz...
Wszystkie twoje problemy znikają. 

Jak tylko "budzisz" się z tego idealnego "snu" zaczynasz sobie wszystko przypominać.

Wmawiasz sobie że już nigdy tego nie zrobisz, ale...
Zamiast przestać, robisz to częściej. 

I oto jest ^^
Prolog...
Musze was przeprosić |!|
Wiem jestem oszustką :'(
Obiecałam wam że nie zmienię już tego opowiadania,
A tu kuźwa nowe.
Jestem ZJEBANAAAAAAAA
Sądze iż na osoby które czytają moje opowiadanie to było za dużo wulgaryzmów...
Tym razem tak nie będzie ⧫⧫




1 komentarz: